IMG_3734

Czy warto robić licencjat w SGH? (część 1: umiędzynarodowienie)

Szkoła Główna Handlowa co roku wygrywa w rankingach na najlepszą uczelnię ekonomiczną w kraju. Nie może być to jednak jedyny powód ku temu, aby wybrać się tam na studia licencjackie. Co nas czeka na licencjacie na esgiehu? Oto pierwsza część poradnika na ten temat.

SGH może poszczycić się wysokim poziomem umiędzynarodowienia. Faktycznie, liczba podpisanych umów międzynarodowych jest oszałamiająca – przynajmniej w porównaniu do innych polskich szkół wyższych. Dzięki temu w ramach wymiany możemy spędzić semestr zarówno Sydney, jak i w Hokkaido. Mamy szansę na Stary Zjednoczone i Paryż. A jeśli nie chcemy ruszać się zbyt daleko, znajdzie się i Berlin. Oczywiście dofinansowanie do wyjazdu oferuje głównie program Erasmus – tzw. programy bilateralne polegają na tym, że nie płacimy za naukę na danej uczelni, natomiast pozostałe koszty musimy opłacić z własnej kieszeni.

Czy łatwo dostać się na wymianę? Raczej tak. Jeśli tylko mówicie biegle jednym językiem obcym (o co nie jest trudno, skoro przecież należy zdać maturę z angielskiego), jest nieźle. Wystarczy zdać uczelniami test kompetencyjny lub przedłożyć odpowiedni certyfikat. Dodatkowo brana jest pod uwagę również średnia ocen oraz działalność w organizacjach studenckich. A że wybieramy kilkanaście preferowanych uczelni, zawsze jest szansa, że gdzieś uda nam się dostać. Choćby to była i ta Bratysława.

SGH, jak przystało na uczelnię otwartą na świat, oferuje również liczne przedmioty w obcych językach, co jest idealne, gdy chcemy szlifować znajomość angielskiego, hiszpańskiego i francuskiego. Dodatkowo oczywiście warunkiem ukończenia studiów licencjackich jest zaliczenie dwóch dwuletnich kursów z języka angielskiego i drugiego języka. Docelowy poziom to odpowiednio C1 i B2. I tutaj bywa, że zaczynają się problemy.

Jeśli trafi się na doskonałego lektora, godziny spędzone na zajęciach są czystą przyjemnością. Gorzej, gdy uczy nas nudziarz lub ktoś, kto terroryzuje klasę. Jeśli zastanawiasz się, czego będziesz się najwięcej uczyć na studiach ekonomicznych, odpowiedź jest prosta: języków. Istnieje zresztą szansa na to, że trafisz do grupy szczęśliwców, którzy nie zaliczą i będą musieli powtarzać semestr/rok kursu z niemieckiego. Nie bez powodu SGH jest nazywana Wyższą Szkołą Germanistyki. Jeśli więc nie cierpisz nauki języków obcych, warto rozważyć studia na innej uczelni.

Podsumowując, jeśli zależy Wam na językach obcych i współpracy międzynarodowej, Szkoła Głowna Handlowa to dobra opcja dla Was.

 


Dołącz do dyskusji!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *